Podział Administracyjny
Indeks
Trutnov
Podział Administracyjny
Trutnov: (niem. Trautenau) – miasto powiatowe w północnych Czechach, w Kralovehradeckim kraju.
Dzielnice:
Babí
Wieś Babí (niem. Trautenbach ) powstała jako leśna wieś rolnicza. Pierwsza pisemna wzmianka pochodzi z 1485 roku. Od stycznia 1981 r. wieś stała się częścią Trutnova. Wioska znacznie opustoszała po II wojnie światowej, po przymusowym wysiedleniu niemieckich mieszkańców. Większość domów została opuszczona i wysadzona przez wojsko. Jednym z ciekawych zabytków jest Twierdza Stachelberg i wieża Eliški. Zachowały się także liczne domy szachulcowe i krzyże przydrożne.
Lhota i Bezděkov
Wieś Lhota była samodzielną wsią do 1981 roku, kiedy została przyłączona do Trutnova. Niedaleko wsi można znaleźć dość ciekawe formacje skalne zwane Čížkovy kameny. Częścią Lhoty jest Bezděkov.
Bohuslavice nad Úpou i Adamov
Bohuslavice: Pierwsza wzmianka pochodzi z 1545 r. Nazwa wsi wywodzi się od imienia Bohuslav, które było jej pierwotną nazwą. Nazwa Bohuslavice wprowadzona została w drugiej połowie XIX w. Podczas II wojny światowej we wsi utworzono podobóz obozu koncentracyjnego Gross-Rosen. Począwszy od 1 stycznia 1981 r. wieś została przyłączona do Trutnova.
Adamov: (niem. Adamsthal): Wieś jest najmłodszą w rejonie i powstała przy budowie fabryki tekstyliów. Właścicielem tej fabryki był Ignatz Etrich, który konstruował samoloty. Między innymi w Lubawce miał swój zakład, w którym produkował szybowce i samoloty. Wraz z Bohuslavicami osada stała się częścią Trutnova w 1981 r.
Bojiště i Nový Rokytník
Bojiště: To niezależna wieś położona koło Trutnova. Wieś zyskała swoją nazwę sztucznie w latach 40. XX wieku. Powodem była bitwa prusko-austriacka, która odbyła się tam 27 czerwca 1866 roku. Pierwotna czeska nazwa miejscowości to „Svojšov”.
Nowy Rokytnik: Najmniejsza jednostka osadnicza w Trutnovie, obejmująca zaledwie kilka budynków położonych wzdłuż drogi. Alternatywna, rzadziej spotykana nazwa tej osady brzmi: Nová Střítež.
Libeč
Libeč (niem. Gaberdorf): Pierwsza wzmianka pochodzi z 1260 r. Kiedyś samodzielna wieś, obecnie część Trutnova. Osada składa się z dwóch głównych części: Stary Libeč i Nová Libeč. Stary Libeč to osada średniowieczna, gdzie na obrzeżach powstały dwie warownie: Rechenburk i Bolkov (Także Polzenstein.). Nová Libeč to osada powstała w okresie przemysłowym. Przy ówczesnych zakładach powstało kilka domów pracowniczych.
Na terenie wsi znajdują się zabytki: kościół św. Jana Nepomucena, zamek Rechenburk i Bolkov.
Dolní Staré Město
Dolní Staré Město (niem. Niederaltstadt): Mała osada z nielicznymi starymi budynkami mieszkalnymi, której powolny rozwój zapoczątkowała rewolucja przemysłowa. Gdy Horní Staré Město stało się częścią Trutnova, dawna osada zaczęła pełnić funkcję łącznika, rozbudowując się wraz z miastem. Pierwsze powstały domy pracownicze, a następnie punkty usługowe. Rozwój sprawił zniszczenie starej osady.
Horní Staré Město
Horní Staré Město (niem. Oberaltstadt): Początki osady sięgają XI wieku, wówczas nazywano ją Úpa. Była to osada rzeczna utworzona w zakolach i wyspach rzecznych. Centralna część miejscowości rozciągała się wokół kościoła św. Wacława. Pełniła funkcję wsi tranzytowej. Wieś straciła na znaczeniu, gdy wyznaczono nową trasę przez Bernartice. Większość mieszkańców stopniowo przenosiła się do Trutnova (kiedyś Dolnej Úpy).
Horní Staré Město otrzymało prawa miejskie w roku 1904. Natomiast w roku 1947 miasto zostało przyłączone do powstającego wówczas Trutnova.
Oblanov
Oblanov (niem. Kaltonhof): To dawna samodzielna wieś, włączona administracyjnie do Trutnova. Wieś jest ulokowana w zacisznym miejscu, przez co stała się idealnym miejscem dla osób poszukujących ciszy. W pobliżu wioski leży niewielkie jezioro oraz pole kempingowe. Dolce.
Poříčí
Poříčí: Osada słowiańska, o której istnieniu wspomniano w dokumentach z 1260 roku. Z roku 1542. pochodzi dokument potwierdzający przynależność wsi do miasta Trutnova. Była to jednostka odrębna i dopiero w 1947 roku wieś stała się oficjalnie dzielnicą Trutnova. Mieszkańcy bezskutecznie, kilkakrotnie próbowali odłączyć się od miasta. W dobie socjalizmu osada przekształciła się w przemysłowe zaplecze Trutnova (Elektrociepłownia wraz z zakładami i magazynami.).
Volanov
Volanov (niem. Weigelsdorf ): Kiedyś samodzielna wieś, obecnie część Trutnova. Pierwsza pisemna wzmianka pochodzi z 1397 roku, wówczas osada nazywała się Oblanov.
Nazwa miasta
Nazwa: Nazwa miasta pochodzi od niemieckiego „Truten ouwe” – pocieszonej łąki. Według jednej legendy miasto założył pan na Trautenbergu, a według innej rycerz Trut, który pokonał smoka tam mieszkającego.
Ratusz
Pierwsza wzmianka pochodzi z XVI w., o czym informuje kronika S. Hutla, wskazując rok 1583 jako datę budowy nowego ratusza. Po pożarze gruntownie przebudowano miejski ratusz w 1861 r. Fasada została zbudowana w stylu angielskiego neogotyku.
Obecnie ratusz nie pełni roli administracyjnej. Jedynie Sala Posiedzeń jest wykorzystywana podczas uroczystości. Na parterze znajduje się informacja turystyczna.
Pomniki, Fontanny,
Fontanna Karkonosza
Data powstania: 1892 r.
Data powstania repliki: 2001 r.
Projektant: J. Kirschnera, profesor trutnowskiej szkoły realnej.
Lokalizacja: Fontanna znajduje się Krakonošovo náměstí
Do 1605 roku w miejscu tym stała drewniana fontanna. Zamiast niej postawiono nową fontannę. Był na niej smok z białego piaskowca, więc nazwano ją Smoczą Studnią. Dopiero w 1892 roku ulokowano tutaj fontannę przedstawiającą Karkonosza. Projekt został wykonany przez J. Kirschnera, a oryginalna rzeźba powstała w odlewni artystycznej A. Castnera w Berlinie.
Ze względu na zły stan techniczny w 2001 roku wykonano brązową replikę rzeźby. Autorką repliki jest Paulina Skavova. Zaś w 2015 roku umieszczono 4 rzeźby krasnoludków.
Żródła:
- internet
- https://www.ictrutnov.cz/krakonosova-kasna
Kolumna PrzenaświętszejTrójcy
Data powstania: 1704 r.
Inwestor: Jan Jiří Najdík.
Lokalizacja: Fontanna znajduje się Krakonošovo náměstí.
Kolumna Przenajświętszej Trójcy o wysokości 11 metrów znajduje się na trutnowskim rynku. W średniowieczu w tym punkcie miasta funkcjonował pręgierz. U podstawy kolumny umieszczonych jest osiem rzeźb świętych.
Na kolumnie znajdują się czeski i łaciński napis, z których wynika, że Jan Jiří Najdík był inwestorem. Tekst zawiera ukrytą informację o dacie powstania kolumny.
Żródła:
- internet
- https://www.hkregion.cz/dr-pl/100598-barokowa-kolumna-trojcy-przenaj-wi-tszej-trutnov.html
Obiekty Sakralne
Kościół Narodzenia N.M.P.
Data Budowy: 1756-82 r.
Dominujący styl: neoklasycystyczny z późnobarokowymi elementami.
Budowniczy: Leopold Niederecker. Zaprojektował także wiele kamienic w Wałbrzychu między innymi Pałac Albertich (siedziba Muzeum w Wałbrzychu). Mówi się o nim, że został Wałbrzych drewniany, a zostawił murowany.
Ołtarz Główny: póżny Pochodzi z 1784 roku i jest wykonany przez trutnowskich snycerzy A. Knitschela i A. Raucha.
Obraz w ołtarzu: Obraz przedstawiający Narodzenie NMP z 1785 roku jest dziełem Jana Quirina Jahna.
Abona: 1785 rok. Na opisie kościelnym ambona pochodzi z 1864 r.
Organy: Pochodzą z 1910 roku, są wykonane przez Heinricha Schiffnera.
Gotycki kościół farny, spalony w XVIII wieku, stał niedaleko dzisiejszego kościoła, dokładnie w miejscu obecnego Urzędu Miasta. Odbudowa była niemożliwa, więc postawiono nową świątynię.
Kościół wzniesiono na planie prostokąta, który ma wymiary 35 na 25 metrów, a na jego 64-metrowej wieży znajduje się cebulasty hełm.
W 1799 roku kolejny pożar zniszczył dach świątyni i dzwony. Podczas remontu zamalowano polichromię.
W latach 1988–1994 przeprowadzono gruntowny remont. Wtedy zainstalowano nowe dzwony kościelne: Maria, największa, waży 850 kg, Wacław 320 kg, Ludmiła 220 kg i Józef 65 kg. Podczas poświęcenia dzwonów (31 sierpnia 1991) zabrzmiał dzwon „Ave Maria”, nazwany Wojciech. Ten dzwon został przywieziony z Choustníkova Hradiště po 1945 roku.
Źródło:
- http://pamatky-bliz.trutnov.cz/09_pl.html
- https://mstary.trutnov.cz/tourist-info/the-church-of-the-nativity-of-virgin-mary?lang=2
Kaplica św. Jana Nepomucena
Data Budowy: 1840 r.
Dominujący styl: póżny empire.
Kaplicę wzniesiono w 1840 roku. Sąsiadowała ona ze szkołą, której patronem był kapitan Jarosz. Ze względów urbanistycznych (droga o zbyt dużym natężeniu ruchu) została ona przeniesiona nieco wyżej. Dokonano tego w latach 1912–1913, po uchwale rady miejskiej podjętej 7 listopada 1912 roku. W kolejnych latach wykonano ołtarz i kratę zabezpieczającą przeszklone drzwi.
Kaplica popadała w ruinę, ołtarz zaginął, a jej stan techniczny stale się pogarszał. W roku 1990 przeprowadzono gruntowny remont kaplicy, który sfinansował Jaroslav Mikeš. Ostatecznie prace ukończono w 2011 r.
Źródło:
– internet
– http://pamatky-bliz.trutnov.cz/07_pl.html
Kaplica św. Krzyża
Data Budowy: 1875 r.
Dominujący styl: neoromańska.
Architekt: Alfons Bohaty.
Kaplica znajduje się na cmentarzu komunalnym i pochodzi z 1875 roku. Projektantem był trutnovski architekt Alfons Bohaty. Przy kaplicy są arkady w stylu neorenesansowym. W arkadach tych znajdują się grobowce, nagrobki i kamienne figury ze starego cmentarza parafialnego.
Źródło:
– internet
– http://pamatky-bliz.trutnov.cz/07_pl.html
Kościół Ewangelicki
Data Budowy: 1899-1900 r.
Dominujący styl: neoklasycyzm.
Architekt: Carl Steinhofer (1872-1933). >>>
Budowniczy: Karl Rieger.
Dzwony: Zostały zniszczone podczas I i II Wojny Światowej.
Kościół był wykorzystywany przez wiernych wyznania ewangelickiego aż do końca II wojny światowej. Od 1947 roku świątynię przejęła wspólnota Czechosłowackiego Kościoła Husyckiego. W latach 50 XX wieku ze względu na zły stan techniczny, kościół zamknięto. W latach 70 XX wieku postanowiono przebudować kościół na salę koncertową. Wówczas całkowicie zniszczono wyposażenie. Salę koncertową imienia Bohuslava Martinů otwarto w 1980 roku. Od 1981 roku rokrocznie odbywa się festiwal muzyki kameralnej „Trutnowska Jesień”. Począwszy od roku 1989 odbywają się tutaj nabożeństwa. Znajdują się tutaj dwie rzeźby (alegorie Głosu i Słuchu) Olbrama Zoubka.
Dawna Synagoga
Data Budowy: 1885 r.
Zburzona: 1938 r. podczas nocy kryształowej.
Dominujący styl: neomauretański
Architekt: Konrad Kuchn (1851-1929).
W 1885 roku Trutnowski architekt Konrad Kühna wybudował synagogę w stylu neomauretańskim. Nad wszystkim górowała wieża, której podstawa miała wymiary 21 metrów długości i 14 metrów szerokości, a jej charakterystycznym elementem był cebulasty hełm. W pomieszczeniu stała drewniana szafa, w której przechowywano zwój Tory (zwana aron ha-kodesz), oraz bima, czyli platforma przeznaczona do publicznego odczytywania Tory. Wnętrze zdobił dwudziestoczteroramienny żyrandol ze stu żarówkami. Podczas nocy kryształowej (9-10 listopada 1938 r.) synagogę podpalili i zniszczyli naziści. Zdewastowano również cmentarz żydowski.
Kalendarium
1260 r. – Pierwsza pisemna wzmianka o mieście, gdzie osada uzyskała prawa targowe, warzenia piwa i prawo do sądu niższej instancji.
1340 r. – Jan Luksemburski nadaje prawo do sądu wyższej instancji.
1421 r. – Miasto zostaje zdobyte przez wojska husyckie.
1505 r. – W mieście znajduje się papiernia – jedna z najstarszych w Czechach.
1582 r. – Powstał browar mieszczański, który był własnością 49 browarników.
1642 r. – Miasto zostało zdobyte przez wojska szwedzkie.
1866 r. – Bitwa austriacko-pruska.
Legendy
O bezgłowym jeźdźcu.
Pewnego sobotniego wieczora dwóch mężczyzn siedziało w domu, gawędząc przy dobrym piwie. Rozmowy nie miały końca i dotyczyły wszelkich tematów. Czas tak szybko upływał, że żaden z nich nie zorientował się, że północ już wybiła.
Usłyszeli niespodziewane uderzenia dzwonu z pobliskiego kościoła, sygnalizujące nadejście północy. Księżyc był w pełni i był widoczny gołym okiem. Szybko się pożegnali i ten, który odchodził, poszedł na stary cmentarz. Zaczął wykopywać sadzonki, które wcześniej posadził. Zamierzał przenieść je do ogrodu.
Gdy tylko zaczął wykopywać sadzonki, usłyszał za sobą tętent końskich kopyt. Odwrócił się gwałtownie i zesztywniał ze strachu. Jeździec galopował przez cmentarz. Trzymał głowę pod lewym ramieniem, a uzdę pod prawym. Kierował się w stronę Dolnego Starego Miasta, gdzie wtedy było mniej domów niż dzisiaj, po czym podążył za nim do Kryblic i za Kacíř, gdzie jego cień zniknął w chmurze. Pędził szaleńczo całą drogę, spowity jasnym światłem.
Minęło trochę czasu, zanim nasz bohater wrócił do domu. Nie spał całą noc, a straszna wizja wciąż pojawiała się przed jego oczami.
Opowieść o dwóch piwnych dzwonach.
Według kroniki trutnowskiej, od roku 1555 na wieży Bramy Górnej zamontowano dzwony przeciwpożarowe. Dźwięki dzwonów rozbrzmiewały bardzo często, oznajmiając nadchodzące pożary. Niezależnie od tej okoliczności, rada miejska w 1571 r. ustaliła, że zostanie zamontowany jeszcze jeden dzwon. Nazywano go piwnym, gdyż miał oznajmiać zamknięcie karczm i zakaz spożywania piwa.
Gdy tylko dźwięk dzwonu się rozległ, burmistrz miasta zaczął odwiedzać karczmy ze swoimi pachołkami i usuwać stamtąd niegrzecznych smakoszy piwa. Zachowanie mieszkańców uznano za niemoralne, dlatego raportowano ich radzie miejskiej, aby nałożono sankcje. Nieposłusznym grożono grzywną i zakazem wstępu do karczmy, czasami nawet na cały rok.
Mieszkańcy Trutnowa ciągle uwielbiali spędzać czas wolny w karczmach przy piwku. Wspólnie biesiadowali, ucztując i gawędząc na różne tematy. W karczmach było dość gwarno i zdarzało się, że dźwięk piwnego dzwonu nie był słyszany. Z tego powodu nadużywano alkoholu, bawiąc się do późnych godzin wieczornych.
Burmistrzowi donoszono, że biesiadnicy, nie słysząc dzwonu, bawią się dłużej. Ale i na tę kwestię rada miasta znalazła rozwiązanie. Postanowili zamontować na Bramie Górnej kolejny piwny dzwon.
Wygląda na to, że to pomogło. Kronikarz już nie pisał o kłótniach w karczmach.
Jak widać, miejscowi uwielbiali złoty napój i nic się w tym względzie nie zmieniło do dziś.
Legenda o początkach wieży złodziejskiej w Trutnovie.
W szeregach dawnego wojska Mieszka znajdował się Mnisław, który był sługą na dworze księcia polskiego. Na początku 1003 roku zebrał on 59 dobrze uzbrojonych wojowników pochodzących z Czech, Niemiec i Polski, po czym wyruszył w podróż w dzikie góry. Osiedlili się w pobliżu miejsca, gdzie dziś znajdują się mosty trutnowskie.
Krajobraz był porośnięty krzakami i gęstymi lasami. Były tam wąwozy, a w lasach żyło mnóstwo dzikich zwierząt, zwłaszcza jeleni. Mnisław i jego towarzysze zbudowali obóz w tym strategicznym miejscu. Chaty zbudowano z liści, w których ukrywano żywność i zbroje. Mieli też ze sobą powóz, który podarował im Mieszko. Ponieważ z powodzeniem łowili ryby, polowali na dziczyznę i strzelali do ptaków, jedzenia starczyło dla wszystkich. Pastwiska były obfite, więc ich konie były dobrze odżywione. Gdy tylko się osiedlili, zaczęli napadać na przejeżdżających kupców. Już w tamtych czasach wielu kupców wędrowało tym traktem. Mnisław poradził swoim towarzyszom, aby zbudowali wieżę, która miała ich chronić i jednocześnie służyć jako kryjówka dla zrabowanych towarów. Propozycja została zaakceptowana i wszyscy zabrali się do pracy. Wydobyli kamienie z rzeki Úpy i zbudowali wieżę na szczycie wzgórza. Ukończywszy, całkowicie się oddali rabunkowi i dzielili łupy.
Wieża Złodziejska znajdowała się w miejscu obecnego Muzeum Podkarkonoskiego. Kronika Hüttela informuje, że w podziemnych piwnicach zamku produkowano fałszywe monety.
Nie ulega wątpliwości, że w przeszłości miejsce to nie służyło czystym intencjom i działaniom.
Legenda o Stefanie Scholz.
Stefan Scholz, czyli Hübner (znany także jako Stollstaffla), był w XVI wieku ważnym i bogatym mieszkańcem Trutnova. Ten rzekomo bardzo zamożny budowniczy wzniósł w Trutnovie kilka ważnych budynków. Dobrze mu się wiodło w interesach. Ludzie plotkowali, że podpisał pakt z diabłem. Nikt jednak nie odważył się powiedzieć złego słowa przeciwko bogatemu Scholzowi.
Do swojego domu zaprosił kiedyś dwóch gości: popularnego miejskiego księdza, Martina Tabernatora, i miejskiego pisarza. Wino lało się strumieniami, a Scholz sprowokował kłótnię między dwoma gośćmi, która zakończyła się pobiciem szanowanego księdza. Następnie wystąpił do rady miejskiej z oficjalnym żądaniem odwołania go z zajmowanego urzędu. Wkrótce pojawiły się plotki, że ilość wina w beczkach karczmy Scholza tajemniczo rośnie i Scholz sprzedaje je hurtowo. Kiedyś, bez powodu, polecił usunąć podpory łuków w domu, co spowodowało ich zawalenie. Na szczęście nikt nie został ranny. Podobne plotki mnożyły się, aż do momentu, gdy budowniczy Scholz poważnie zachorował.
Całe miasto odetchnęło z ulgą, gdy Scholz zmarł po krótkiej chorobie. Mimo to rada miejska zorganizowała uroczysty pogrzeb, odpowiadający jego ważnej pozycji w mieście. Pozorny spokój po pogrzebie szybko zamienił się w strach. Niektórzy zeznawali, że spotkali Scholza żywego i zdrowego. Podobno ich uściskał, roześmiał się i opowiedział o swoich młodzieńczych przygodach, kiedy rozmawiał ze złymi duchami, a nawet z diabłem!
Później zaczął pojawiać się pod postacią konia. Zamówił podkowy u kowala. Kowal skojarzył, kim jest ten człowiek, kiedy podkuwał koniowi *trzecie kopyto*. Scholz natychmiast uciekł, a ludzie zaczęli bać się jeszcze bardziej, ponieważ mówiono, że kowal, gdyby wykuł czwarte kopyto, sam stałby się diabłem.
Pewnego dnia dzwonnik chciał zadzwonić, ale dzwon milczał. Doniósł księdzu, który, wiedząc o napadach Scholza, natychmiast nakazał dzwonnikowi zadzwonić o północy dnia następnego. Na cmentarzu ksiądz zobaczył, jak umówiona postać zbliża się do wieży i nagle wspina do okna. Ksiądz szybko narysował wokół wieży krąg poświęconą kredą, aby duch nie mógł uciec. Gdy wybiła pierwsza godzina nowego dnia, duch upadł na ziemię. Ksiądz pokropił go wodą święconą, wepchnął do skórzanego worka i wrzucił w krzaki. Ale strach nie opuścił miasta. Długa biała szata pojawiała się co północ na grobie Scholza, a straszliwy wampir zdejmował ją przed nocnymi napadami. Pewnej nocy dzielny dzwonnik podniósł tę szatę i pobiegł do wieży kościelnej tak szybko, jak tylko mógł. Gdy tylko tam dotarł, Scholz ponownie wdrapał się przez okno wieży, dostrzegłszy zamiar dzwonnika. Na szczęście znów wybiła północ i Scholz opadł z sił.
Scholz uwielbiał nawiedzać tylne drzwi ratusza, które trzeba było wzmocnić krzyżem i zamurować. Jednak każdego ranka drzwi pojawiały się ponownie, a krzyż zawsze znikał.
Po dwudziestu przerażających tygodniach Scholz został uznany za istotę demoniczną, a rada miejska postanowiła spalić jego ciało. Kat miejski ekshumował zwłoki z grobu na oczach tłumu. Następnie zawlekli ciało na szubienicę, a kat odciął mu głowę. Ku przerażeniu wszystkich obecnych z głowy zaczęła tryskać krew. Krew płynęła również z serca, które kat natychmiast usunął. Wszyscy byli zdumieni, że pięć miesięcy po pogrzebie coś takiego w ogóle było możliwe. Na rozkaz rady miejskiej ciało zostało spalone, a diabelskie najazdy w Trutnovie w końcu ustały.
Ta dziwna legenda związana jest z budynkiem Starego Ratusza.
Legenda o tajemnicy trutnowskiego kościoła.
Kiedyś, blisko północy, kościół trutnowski nagle rozświetlił się tysiącem płonących lamp. Ostatni taki cud miał miejsce w 1866 roku, przed wybuchem wojny prusko-austriackiej.
W tym czasie mieszkańcy domów nr 57 i 61, których okna wychodziły na kościół, przez kilka dni z rzędu obserwowali to dziwne zjawisko. Chcieli to wyjaśnić, więc pewna kobieta z domu nr 61 udała się do dziekana, aby ostrzec go przed tajemniczym światłem. Idąc w kierunku dziekanatu, natknęła się niespodziewanie na osobę o płomiennym wyglądzie, której towarzyszył czarny pies, co skłoniło ją do zawrócenia.
Przerażona kobieta odważyła się zgłosić całe zdarzenie na plebanii dopiero następnego dnia w południe. O północy dziekan udał się do kościoła w towarzystwie kapelana. Nikt nie zna prawdy o tym, co dwaj mężczyźni tam znaleźli. Dziekan próbował bagatelizować całą sprawę, twierdząc, że blask pochodził od lampy w prezbiterium. Nikt jednak nie uwierzył w to wyjaśnienie. Tajemnica ognistego mężczyzny w kościele w Trutnovie pozostała nierozwiązana.
Legenda o pokonaniu trutnowskiego smoka.
Książę Oldřich wysłał rycerza Albrechta z Trautenbergu. Było to dawno temu, w czasach gęstych lasów i kupieckich szlaków. Albrecht miał zaprowadzić osadników do dzikich Karkonoszy.
W tym czasie przybyło tu wielu ludzi, w tym dwóch masońskich towarzyszy: Paweł i Mikuláš. Pan Albrecht powiedział swoim ludziom o planach budowy miasta nad Úpą. Potem poszli razem do lasu, żeby znaleźć kamień na nowe domy. Przedzierali się przez zarośla i nagle usłyszeli niepokojący głos kruka. Zły omen? Słyszeli głośne krakanie złowrogiego ptaka i chcieli wiedzieć, co się dzieje, dlatego pobiegli w tamtą stronę. Zobaczyli kruki na skraju głębokiego wąwozu i kiedy spojrzeli w dół, nagle zrozumieli…
Na dnie wąwozu zobaczyli ogromnego smoka. Leżał rozciągnięty na trawie, pożerając właśnie duże zwierzę. Obaj przyjaciele przestraszyli się i pobiegli do swoich ludzi. Wracali i toporami robili znaki na drzewach, żeby móc potem odnaleźć smoczą jamę. Opowiedzieli panu Albrechtowi o swojej przygodzie. Początkowo roześmiał się z tego. To oczywiste, że nie ma żywych smoków. Jednak Paweł i Mikuláš przysięgli, że mówią szczerą prawdę. Pan Albrecht zabrał ze sobą grupę ludzi i poszedł do wąwozu nad smoczą jamą. Kazał im wziąć łańcuchy i liny. I tak wszyscy przekonali się, że smok istnieje. Jego ciało pokrywały łuski, a błoniaste skrzydła zwisały po bokach. Zobaczyli czarne wejście do jaskini, znajdującej się na smoczym grzbiecie, w skale, w której jest smocza jama.
Pan Albrecht polecił swoim ludziom zrobić solidną drewnianą klatkę, którą zawiesili nad ciałem smoka. Następnie ostrożnie spuścili na dno wąwozu małą jagnięcinę jako przynętę. Smok powąchał kuszącą ofiarę i zaczął powoli zbliżać się do jagnięcia. Równocześnie atakowali go: wrzucili w niego klatkę z kolcami i obrzucili go kamieniami. Większość z nich obejmowała głowę i ogon. Drewniana klatka była bardzo ciężka i smok nie mógł się pod nią poruszać. Zaczął przeraźliwie wrzeszczeć. Z paszczy zionął ogniem, ale był uwięziony w pułapce. Albrecht kazał zasypać smoka kłodami i krzakami, a potem go podpalić. Zrobiono to szybko. Smok dusił się i głośno ryczał, a wokół był ciemny, gęsty dym.
Kiedy było już po wszystkim, ludzie z wielką radością obdzierali smoka ze skóry. Wysuszona na słońcu skóra została wypchana wiórami i zawieszona w kamiennej wieży. Trutnov otrzymał nazwę na cześć pana Albrechta, a miasto wyrosło właśnie w tym miejscu. Wypchanego smoka natomiast dedykowano księciu Oldrzychowi, aby upamiętnić odważny czyn fundatorów miasta.
Światełkujący skarb.
Około roku 1850 w Trutnovie wystąpiło niecodzienne zjawisko. Krążyły wieści: koło domu numer 8 widziano niebieski płomień. Miał on wskazywać na ukryty skarb.
Kilku mężczyzn, którzy zwykle twierdzili, że nie wierzą w przesądy, chciało się przekonać, jak to naprawdę jest. Patrolowali te miejsca noc w noc, cierpliwie czekając, aż pojawi się coś wyjątkowego… Przez długi czas wydawało się, że ich wysiłki zakończą się niepowodzeniem, ale w końcu tak się stało. Niebieski płomień rzeczywiście zapłonął na ścianie domu pod leszczyną. Zdumieni mężczyźni nie byli w stanie wykrztusić ani słowa i stali jak oparzeni. Po dłuższej chwili otrząsnęli się i zgodzili się spróbować kopać w tym miejscu. Szybko przynieśli niezbędne narzędzia i zabrali się do pracy. W tym momencie rozległ się potężny, lecz nie agresywny głos, oznajmiający mężczyznom: „Na próżno próbujecie odzyskać skarb o niebywałej wartości, który tu leży! Tylko jedenasty właściciel domu będzie mógł go zobaczyć…”.
Złota sztolnia pod Chmielarnią
Wśród mieszkańców Trautenau od wieków krąży legenda o kopalni, która jest duża i zawalona, a znajduje się u podnóża Hopfenbergu (lokalizacja). Według legendy kopalnia była pełna złota, ale tunel się zawalił.
Później opuszczone miejsce popadło w zapomnienie. Kronika Hüttela podaje, że 23 kwietnia 1511 roku (dzień przed uroczystością ku czci św. Jerzego, w dniu, który według przesądu jest dniem otwarcia ziemi, górnicy z Miśni rozpoczęli wydobycie złota u podnóża Hopfenbergu. Podobno wykopali tunel, ale natrafili na wody gruntowe, które uniemożliwiły dalszą pracę. Złota nie znaleźli. Następnie, według tradycji, górnicy przenieśli się do doliny Riesengrund (Obří Důl) u podnóża Schneekoppe (Śnieżka).
Osoby powiązane z miejscowością
- Ignatz„Igo” Etrich (1897-1867) – Konstruktor samolotów i szybowców.
- Ludwig Gablenz (1814-1874) – Generał kawalerii cesarskiej i królewskiej Armii.
- Uffo Horn (1817-1860) – Był poetą, dramaturgiem i rewolucjonistą.
- Friedrich Ludwig Jahn (1787-1852) – Twórca niemieckich klubów gimnastycznych.
Ciekawe miejsca w Trutnowie
- Szubienica na Šibeníku 506 m n.p.m. >>>
- Wojna austriacko-pruska; Bitwa pod Trutnovem >>>
W roku 1904 cesarz Franciszek Józef I nadał miejscowości Horní Staré Město prawa miejskie oraz zatwierdził flagę i herb. W ówczesnych czasach znajdowało się tam centrum obecnej osady Trutnov.
Był austriacko-węgierkim pilotem i konstruktorem samolotu „Etrich Taube”. Powiązany z m.in. Trutnovem i Lubawką >>>
Niemiecki pedagog, publicysta i polityk nacjonalistyczny, poseł do parlamentu frankfurckiego (1848), uznawany za ojca gimnastyki sportowej (niem. Turnvater). >>>






